Reklama
  • Piątek, 3 lipca 2015 (15:00)

    Nad Soliną. Bieszczadzkie, dzikie, zielone wzgórza

Jeszcze niedawno mieszkało tu nie więcej niż... 5 osób na 1 km kwadratowy. Te tereny to najbardziej pierwotny obszar w Europie. Ale jakże fascynujący!

Reklama

Bieszczady opustoszały tuż po drugiej wojnie światowej, gdy wysiedlono miejscową ludność. Historia bowiem nie oszczę dzała tych miejsc... Zjawiska atmosferyczne również! Aby uchronić te tereny przed powodziami, wybudowano w 1968 r. zaporę na Solinie, która stała się również jedną z największych atrakcji Bieszczad.

Zbudowano też w latach sześćdziesiątych obwodnicę bieszczadzką wiodącą przez: Lesko, Cisną, Ustrzyki Górne i Ustrzyki Dolne oraz mniejsze drogi. I tak w Bieszczady – najbardziej wysunięte na południowy wschód pasmo górskie w Polsce – zaczęli zjeżdżać turyści.

Zalew Soliński: największy zbiornik wodny w Polsce!

Nazywany jest też Jeziorem Solińskim i bieszczadzkim mo- rzem. Miejscowości wokół zalewu – Polańczyk, Solina, Wołkowyje – to dzisiaj kurorty wczasowe z plażami i kąpieliska- mi, wypożyczalniami rowerów, kajaków, żaglówek. Pływają po nim także statki spacerowe, czyli bieszczadzka flota.

Czeka tu na nas też największa miejscowa atrakcja: zwiedzanie zapory solińskiej i wnętrza elektrowni. Podczas wycieczki znajdziemy się w maszynowni oraz... 5 m poniżej poziomu dna jeziora, żeby poznać tajniki działania zapory.

Jak Bieszczady – to też wyprawa do stadniny hucułów!

Te małe, lecz wytrzymałe i spokojne koniki doskonale sprawdzają się w górskich warunkach. W bieszczadzkich stadninach (np. w Wetlinie, Czarnej, Ustrzykach, Cisnej, Lutowiskach) można uczyć się jeździć konno i uczestniczyć w wycieczkach lub rajdach na koniach.

Znana hodowla hucułów, istniejąca od 20 lat stadnina Tabun w Polanie, organizuje konne wyprawy nawet na Słowację, na Węgry i do Rumunii.

Bieszczady zwiedzamy nie tylko konno, ale i kolejką!

Słynna bieszczadzka ciuchcia prowadzi przez tunel bukowej zieleni – piękne doliny Cisnej czy Balnicy. Kolejka ma ciekawą historię: wybudowano ją pod koniec XIX w. i wożono nią przez te niedostępne tereny drewno. Jednak kolejne zawieruchy wojenne nisz czyły kolej i dopiero w latach sześćdzie siątych ciuchcia ruszyła na nowo.

Dziś turystyczne przejazdy odbywają się od maja do października. Nie możemy więc przegapić tej atrakcji! Udajemy się do Majdanu koło Cisnej – tam znajduje się główna stacja Bieszczadzkiej Kolei Wąskotorowej.

Gdy ktoś woli mniej gwarne miejsca, polecamy wędrówki po połoninach.

To dzikie tereny podobne do stepów. Roz ległe trawiaste łąki ciągną się powyżej 1150 m n.p.m. Wycieczki w te najwyższe partie Bieszczad to niezapomniana przygoda. Którymi szlakami wędrować, dowiemy się w centrach informacji turystycznej w Solinie, Lutowiskach, Cisnej i np. na stronie: www.bieszczadywysokie.com

Pamiętajmy, że dziś niemal całe Bieszczady to obszary prawnie chronione: Bieszczadzki Park Narodowy, Park Krajobrazowy Doliny Sanu oraz Ciśniańsko- Wetliński Park Krajobrazowy. Gdy na początku lat dziewięćdzisiątych... świat odkrył Bieszczady, utworzono tu Międzynarodowy Rezerwat „Karpaty Wschodnie” i wpisano go na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO.

Niezwykłe są wodospady i groty

We wschodniej części Bieszczad, w okolicy znanych ośrodków, Ustrzyki Górne i Ustrzyki Dolne, znajduje się jaskinia w Rosolinie. Wyżłobił ją przez lata potok Czarny. Grota nie jest imponująca, ma kilka metrów długości, ale w lecie panuje w niej ożywczy chłód, jest też świetnym schronieniem przed deszczem.

Gdy wakacje spędzamy z dziećmi, musimy im pokazać wodospady: na potokach Hulski i Hylaty!

Potoki spływają z wysokoś- ci czasami i kilkunastu metrów, tworząc malownicze kaskady. A dla amatorów zabytków: „Szlak drewnianych świątyń”. W krajobraz Bieszczad wtopione są drewniane cerkwie – jest ich kilkadziesiąt, np. cerkiew w Równi, w Uluczu, w Czarnej. W Średniej Wsi zaś znajduje się najstarszy drewniany kościółek w Bieszczadach wybudowany już w II połowie XVI w.

Na szlaku budownictwa drewnianego znajduje się Klasztor Sióstr Nazaretanek w Komańczy, gdzie w latach 1955-1956 był internowany kardynał Stefan Wyszyński. Znajduje się tu izba pamięci Prymasa.

I coś dla zdrowia, i dla ciała: pobyt w uzdrowisku w Polańczyku

Warunki klimatyczne oraz krystalicznie czyste powietrze to atuty tego miejsca. Biją tu również źródła wód mineralnych. Są to wody fluorkowe, bromowe, jodkowe.

Można je wykorzystywać do picia i kąpieli. W sanatoriach w Polańczyku leczy się m.in. choroby: reumatologiczne, neurologiczne, kardiologiczne, a także endokrynologiczne, dróg oddechowych i cukrzycę.

Co warto zwiedzić?

Zapora wodna w Solinie www.solina.pl

Centrum Informacyjne Energetyki Odnawialnej przy Elektrowni Wodnej Solina, tel. 13 492 12 75; e-mail: zwiedzanie@solina.pl Stadnina „Tabun” w Polanie Kontakt i oferta na stronie: www.tabun.pl Kolejka bieszczadzka www.kolejka.bieszczady.pl Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej; tel. 13 468 63 35.

Klasztor Sióstr Nazaretanek Informacje: www.nazaretanki.przemyska.eu

Sanatoria w Polańczyku Oferta zabiegów na stronach: www.solinka.net2000.pl; www.sanatorium-plon.com; www.e-kurort.pl

Tekst pochodzi z magazynu

Tina
Więcej na temat:solina | NAD | Bieszczady | Bieszczady. | Cisna | park

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.