Reklama
  • Czwartek, 2 lipca 2015 (13:00)

    Mazury dla wszystkich

O urodzie mazurskich krajobrazów nikogo nie trzeba przekonywać, ale nie brakuje tu także najróżniejszych atrakcji. Dla całej rodziny.

Reklama

Czasy, gdy Mazury były rajem dla żeglarzy, a inni nie mieli co robić już minęły. Żeglarskie stanice znajdują się niemal w każdej większej miejscowości, ale na Mazurach można też spróbować prawie każdego rodzaju sportu (www.mazuryaktywnie.pl).

Wodne atrakcje

Coraz większą popularnością cieszą się spływy kajakowe. O palmę pierwszeństwa – jeśli chodzi o piękne widoki – rywalizują Czarna Hańcza i Krutynia, ale Pisa czy Rospuda tak naprawdę niczym im nie ustępują. Kto zechce może się też poślizgać na desce z żaglem albo i z latawcem. Nawet początkujący mogą spróbować. Najwięcej szkółek i wypożyczalni znajduje się w miejscowościach położonych wokół jeziora Śniardwy.

Na lądzie i… w powietrzu

Konno można pojeździć niemal wszędzie. Równie popularne są wycieczki rowerowe. Najbardziej popularne szlaki zaczynają się w Giżycku, Bakałarzewie, Baniach Mazurskich, czy Kruklankach. Ale jeśli komuś marzą się Mazury z lotu ptaka może wbić się w niebo balonem lub na motolotni. Więcej na: www.mazury.info.pl;

Dla smakoszy

Warmińsko-mazurskie jako pierwsze w Polsce przystąpiło do Europejskiej Sieci Dziedzictwa Kulinarnego. Dziś łatwo tu znaleźć miejsca, gdzie można naprawdę dobrze zjeść (oznaczone są tabliczkami „Dziedzictwo Kulinarne”). Warto sprawdzić, czym kusi Łabędzi Ostrów (na fot.) w Pięknej Górze k. Giżycka, Stara Karczma w Ogonkach czy Biały Młyn w Sterławkach. www.culinary-heritage.com

Trzeba spróbować

Mazurskie pierogi zasługują na osobny rozdział. O miano najlepszych rywalizują m.in. dybdzalki, farszynki i pierogi ze szczupakiem (do spróbowania w sierpniu na dniu pieroga w Biesowie). Tylko na Mazurach zjemy też stynkę – rybkę o zapachu ogórka, wędzone sieje albo okonie w occie (www.mazurycudnatury.org).

Smaczne imprezy: 11 lipca – święto ryby w Iławie, dzień później dania z drobiu zjemy na festynie w Nidzicy. Makarony i kluski będą królowały 18 lipca w Kurzętniku, a Smaki Pogranicza poznamy 2 sierpnia w Kartaczewie.

Dla fanek spa

Mazury to już od dawna nie tylko dzikie ostępy, w których prysznic na polu namiotowym uchodził za szczyt luksusu. Dziś jeśli zechcemy spędzić urlop leniwie i komfortowo, nic nie stoi na przeszkodzie.

Nie tylko wellnes. Na Mazurach nie brak dużych ośrodków, ale małymi strefami spa dysponują już nawet niektóre gospodarstwa agroturystyczne. Pojawiły się też pierwsze glampingi, czyli superluksusowe kempingi ze strefą spa (np. Glendoria koło Łukty). Komu marzy się odrobina egzotyki może wypróbować japońskie sento spa w Klekotkach, a jeśli wolimy swojskie klimaty, warto zajrzeć do tężni i groty solnej w Gołdapi albo wypróbować ruską banię (bywają nawet na kempingach, np. w Wejsunku).

Najpiękniejsze plaże

W większych miejscowościach (np. w Rynie, Giżycku) znajdziemy plaże z łazienkami, przebieralniami, boiskami itp. Jeśli wolimy być bliżej natury, ruszajmy nad jezioro Nidzkie – tam jest najpiękniej.

Dla najmłodszych

W czasie deszczu dzieci się nudzą? Możliwe, ale na pewno nie na Mazurach. Tutaj możemy im zapewnić atrakcje bez względu na pogodę.

Lepsze niż zoo.Kto kocha zwierzęta, ale nie lubi ich widoku w klatkach, powinien koniecznie wybrać się do Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie. Zobaczymy tam rysie, wilki, sarny, jelenie, daniele i wiele innych gatunków żyjących w niemal naturalnych warunkach.

Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem, a do wielu zwierzaków można wejść na wybieg i nie tylko pogłaskać, ale i poczęstować je ich ulubionym smakołykiem (sprzedawane są przy wejściu). Podobne ośrodki znajdują się w Zatykach i Jabłońskich k. Gołdapi, czy Okrągłem k. Giżycka.

Kraina zabawy

Park rozrywki Makumba w Olsztynie to linowy małpi gaj, domki na drzewach, gigantyczna zjeżdżalnia czy tor quadów – dzień na wypróbowanie wszystkiego to za mało. Warto też zajrzeć do Mazurolandii w Parczu – w Parku Miniatur zobaczymy m.in. zamek w Malborku, na poligonie pojeździmy skotem albo z nieco starszą pociechą zagramy w paintball, a 18 lipca trafimy tam na piknik militarny.

Dla kochających historię

Kto połknął historycznego bakcyla, dla tego wakacje na Mazurach będą pełne atrakcji. Nieważne, czy pasjonują go dawne, czy współczesne czasy.

Rycerskie zmagania. Każdy uczył się o bitwie pod Grunwaldem, skoro więc jest okazja, warto to zobaczyć – w tym roku 18 lipca o godz. 15. Na pewno pokonamy Krzyżaków; www.grunwald1410.pl. Niedaleko – w Szczytnie – od 17 do 19 lipca możemy zobaczyć VIII Otwarty Turniej Łuczniczy o Puchar Juranda, a tydzień później V turniej rycerski na zamku w Kurzętnikach (www.zamki.net.pl).

Świadkowie Historii

Wilczy Szaniec – już nazwa brzmi imponująco, ale w naturze bunkry dawnej kwatery Hitlera w Gierłoży k. Kętrzyna robią jeszcze większe wrażenie. Z tej epoki pochodzą też bunkry w Mamerkach (z repliką U-Boota). A kogo nie interesują militaria, ten powinien obejrzeć wiadukt w Stańczykach – zbudowany na pocz. XX w. wygląda jak rzymski akwedukt.

Świat kobiety
Więcej na temat:Mazury | Nie | Wilczy Szaniec | kto | park

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.